Drugi dzień Open’era

Hmmmmm. Dawno tak nie zmokłam, jak tego dnia. Byliśmy aż na dwóch koncertach, po części na Abraham Inc., koncercik fajny  ale w strugach deszczu trudno odbierać jakieś pozytywne wibracje. No może gdyby chociaż lało i było ciepło. To można sobie poszaleć. Ale temperatura spadła jak na mój gust poniżej 7 stopni i przeokropnie wiało. Zresztą mieszkańcy Gdyni są do takich warunków przyzwyczajeni aczkolwiek ja nie dałam rady.
Dziwiły mnie relacje z tego dnia w radiu. Mamy pójść na całość i wejść w tą zabawę na 100%. Z tego co widziałam większa wiekszość zwiała do centrum Gdyni na jakieś dobre grzane piwo, inni okopywali swoje namioty, jeszcze inni przyjechali na wieczorny koncert PULP i FOALS.

Abraham Inc.

Abraham Inc.

Abraham Inc.

Abraham Inc.

Po chwilowym ogrzaniu się w namiocie na TENT STAGE, w trakcie koncertu British Sea Power, który tego dnia zgromadził największą liczebność oglądających (ciekawe dlaczeg;))))

British Sea Power

British Sea Power

Nawet nie pamiętam czy mi się podobało, zdilejtowaliśmy się do domu, na grzaną siorbatkę, ciepłą kąpiel i cieplutką kołderkę. Pierwszy raz wróciłam z koncertu o 22:00. Nie te lata niestety😉 Kolejne zdjęcie, na którym uwieczniliśmy nasze umęczone buty. Zresztą mieszkanie zamieniło się w pobojowisko. Wszystko się suszyło.

Wymęczone obuwie

Wymęczone obuwie

Galeria | Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s